KIM JESTEŚMY: Czyją twarz ma marka Yogatwarzy i Yogattractive?

Pierwsza twarz marki

Na początki twarz była jedna: ciekawa świata, kochająca piękno płynące z natury i uśmiechnięta do kobiet. To była twarz twórczyni metody jogi twarzy, Olgi Szemley. Olga ma za sobą 12 lat nauki technik masażu na pięciu kontynentach. Zielarka po babci, naukowiec po rodzicach, instruktor jogi i pasjonatka zdrowego życia. Autorka dwóch książek, niezliczonych artykułów, wystąpień telewizyjnych i szkoleniowiec.

Już nie sama!

Wkrótce dołączyła druga twarz – męża i wspólnika Olgi, Oliviera. Wizjoner o praktycznym zacięciu, określający siebie jako feminista, motywował, wspomagał i inspirował Olgę w chwilach zwątpienia. Bo trzeba Wam wiedzieć, że w roku 2015, gdy rodziła się marka, prawie NIKT nie słyszał o jodze twarzy, o modzie na nią nie wspominając!

Dziś jest nas wiele!

Następnie pojawiły się instruktorki metody Yogatwarzy w różnych miastach: grono niesłychanie fajnych kobiet w przeróżnym wieku, które łączy pasja i wiedza anatomiczna, praktyczna i kosmetologiczna. Działa ich teraz, w Polsce i zagranicą, ponad 50!

marka Yogatwarzy

Bez nich ani rusz

Bardzo ważna jest także rola dwojga wybitnych biotechnologów, stojących za super aktywną i czystą jak łza kosmetyką oraz suplementacją dla urody. Swoją rzetelnością i drobiazgowością potrafią doprowadzić Olgę do szaleństwa… i zachwytu zarazem.

Mamy więc wiele twarzy, lecz jedną misję: sprawiać, by kobiety w bezpieczny, naturalny i naukowo uzasadniony sposób mogły poczuć się zadbane, piękne i wartościowe – niezależnie od upływu lat!

Od czego zaczęła się przygoda?

Najpierw były podróże…

Dla twórców metody Yogatwarzy i marki Yogattractive pozostawanie grzecznie w jednym miejscu nie wchodziło w grę!

12 lat podróży, 5 kontynentów

To dla Olgi intensywna nauka czołowych, a czasem niszowych technik masażu, poznawanie najskuteczniejszych surowców, zdobywanie wiedzy terapeutycznej i rozwijanie umiejętności z zakresu jogi twarzy.

marka Yogatwarzy

Na ten temat powstała jej pierwsza książka „Rytuały Piękna. Joga twarzy metodą Yogattractive”, której dodruki robimy regularnie (dziękuję!)

Dla Oliviera, jej wspólnika, to intensywne doświadczenia w budowie marki i organizacji przedsiębiorstw, a także w stwarzaniu bezpiecznego i szczęśliwego środowiska pracy – głównie, choć nie wyłącznie, dla kobiet

Czas wracać

Po wojażach przyszedł jednak czas na powrót do Polski i poważną decyzję: wijemy tu gniazdo i zakładamy Yogattractive!

Zawirowania losu (a któż ich nie zna) sprawiły jednak, że trzeba było zacząć z najskromniejszego pułapu finansowego, praktycznie od zera!

Inwestujemy… niecałe 500 euro.

I od tego czasu nigdy nie wzięliśmy kredytu. Ale od początku: Olga prowadzi warsztaty. Czasem dla dwóch osób… Pisze o tym, co to w ogóle jest joga twarzy i po co. Budzi to raczej uprzejme zdziwienie i niedowierzanie – robienie dziwnych min, serio?

Automasaż – ale w jakim celu? I czy to w ogóle zadziała?

Twórczyni metody wie, że działa, bo to NIE jest nowa moda: takie praktyki sprawdzają się pod inną szerokością geograficzną od… dziesiątek i setek lat! Toteż jak prawdziwy pionier – nie daje się przeciwnościom losu.

Pierwsze kosmetyki

Były robione w domu! Wyobraź sobie 300 buteleczek w wyszorowanej kuchni jako laboratorium, zestaw ekologicznych substratów i obłędny zapach olejków eterycznych w całym mieszkaniu.

Klientki mówiły o transformacji cery, tym samym dostarczając motywacji.

Tak było w czasach sprzed czołowego biotechnologa. Co pozostało bez zmian? Kosmetyki ręcznie rozlewane – teraz w polskim laboratorium, małymi partiami. Dla maksymalnej świeżości.

warsztaty Yogatwarzy

Pierwszy suplement

Na kolagen nie było jeszcze boomu. Były za to niezależne badania kliniczne, nad którymi ślęczała Olga, a które sprawiły, że ta cudowna substancja musiała stać się częścią linii Yogattractive.

Zanim jednak narodził się hitowy Eliksir, los sprawił, że twórczyni metody musiała wypróbować jego moce na sobie: ciężkie pogryzienie przez psa, grożące plastyką uda, wymusiło przyjmowanie maksymalnych dawek specyfiku. Głębokie uszkodzenia tkanek zagoiły się do kilku niewielkich blizn. Grono chirurgów kiwało głowami z niedowierzaniem – tu nie było już czego „reperować”…

Pierwszy kurs instruktorski

W Polsce nikt wówczas nie szkolił profesjonalnych instruktorów jogi twarzy i automasażu, a nadal kursy metody Yogatwarzy są jedynymi profesjonalnymi. Parę lat temu, w dobie nikłego jeszcze zainteresowania tematem, pierwszymi instruktorkami zostały wizjonerki, pasjonatki, kobiety z odwagą i misją torowania ścieżek do zdrowej urody innym kobietom.

Dziś ponad 50 Ambasadorek metody Yogatwarzy działa w Polsce i za granicą. Szkolą się u nas również terapeuci, lekarze i kosmetolodzy. Lecz początki były skromne i… trochę szalone.

Podbijamy serca

Nie kupiliśmy nigdy żadnego „lajka”, ani jednego obserwującego czy statuetki. Wszyscy, którzy nadal są z nami na żywo i w mediach społecznościowych to realne, żywe osoby prawdziwie zainteresowane wiedzą i praktyką, jakie oferujemy. Każda z tych osób może bezpośrednio poprosić o poradę i pomoc.

warsztaty Yogatwarzy
warsztaty Yogatwarzy

Dziękujemy Wam!

Gdy teraz obecność na łamach prasy specjalistycznej i kobiecej, występy w telewizji i warsztaty z piękną frekwencją stały się codziennością, pamiętamy nadal, że w pracy z ludźmi i dla ludzi to oni właśnie pozwolili nam rozwinąć skrzydła i są prawdziwie autorami wspólnego sukcesu.

CZUJEMY PODOBNIE. WIEMY, CZEGO POTRZEBUJESZ!

marka Yogatwarzy

Z osobistej potrzeby

Metodę Yogatwarzy i linię Yogattractive stworzyłam z myślą o mnie, o moich uczennicach, przyjaciółkach i rodzinie.

Jestem właścicielką bardzo delikatnej i jasnej skóry. Dziewczyną, której kosmetyczka przepowiedziała przedwczesną siatkę zmarszczek i zaleciła zastrzyki botoksu w wieku dwudziestu-paru lat. Osobą, która cierpiała na trądzik dorosłego wieku i popękane naczynka.

Jestem córką pięknej, zadbanej mamy, dla której „starzenie się z godnością” to taniec, ruch, radość życia i troska o wygląd – z umiarem i w naturalny sposób.

Jestem też wnuczką babci, która pokazała mi, że można być kobiecą i apetyczną do bardzo późnych lat życia. 

Grono przyjaciółek

Otacza mnie grono siostrzanego wsparcia kobiet w przeróżnym wieku, o różnych cerach i różnym trybie życia. Często jednak trapi je pewien „zestaw” problemów, takich jak na przykład zacisk żuchwy, trądzik różowaty, worki pod oczami, wiotkość, przesuszenie lub przetłuszczanie się skóry.

Moim celem było pomóc przede wszystkim im i z bliska obserwować efekty, słuchać ich wrażeń i „urodowych” zmartwień.

Choć z czasem to grono odbiorczyń rozszerzyło się do setek tysięcy kobiet, a nasze szeregi o kilkadziesiąt instruktorek, pozostaliśmy marką niszową w podejściu i trosce o każdego klienta.

marka Yogatwarzy

Nie ma miejscowości zbyt małej, nie ma nieważnego telefonu.

Aby nie być gołosłowną, od ośmiu lat dotrzymujemy przyrzeczenia, że pojawimy się z warsztatami metody w najmniejszej nawet miejscowości, jeśli zostaniemy tam zaproszeni.

Codziennie odpowiadamy także na setki telefonów i maili, wysyłamy porady gratis, organizujemy cotygodniowe sesje pytań i odpowiedzi. Wszystko po to, by Was słyszeć i pozostawać z Wami blisko.

Łzy Basi

Kiedyś, na jednym z wielu warsztatów, ich uczestniczka, Basia, zaczęła cicho, rzęsiście płakać. Po raz pierwszy od wylewu, dzięki stymulacji autorskimi językami do akupresury, poczuła lewą stronę swojej twarzy. Po paru miesiącach odzyskała jej pełną sprawność, zaskakując lekarzy i dając mi wyraźny sygnał, że „upiększanie plus terapia” a la Yogatwarzy działają także w kontekście terapeutycznym.

Od tego czasu opiekujemy się osobami z obciążeniem onkologicznym, po wylewach, cierpiącym na chroniczny bruksizm i problemy skórne. Pracujemy z dziećmi trisomicznymi i z seniorami.

Dlatego pozwalam sobie powiedzieć: „Wiem, jak czujesz”, bo staram się, także w roli założycielki marki, być naprawdę, po ludzku, tuż obok. ❤️

Udostępnij:

PIELĘGNACJA KWASAMI NA LATO

Pielęgnacja latem to nie lada wyzwanie. To czas, kiedy możemy na dobre zaprzyjaźnić się z jogą twarzy, z masażem twarzy